Archive for the ‘Rajdy’ Category
Fraszka 2010 – Kraina Wygasłych Wulkanów
Fraszka – szybko, łatwo i przyjemnie. Dystans na tyle krótki, że gdzie tylko nie było podejścia, to mogłem biec. Niby 17km, a jednak przewyższenia robiły swoje i prędkość średnia malała. Czas na pieszej trasie dłuższej (z kopyta) 2h 25min. Osobisty sukces – 14 min po Sebastianie Ciesiółce ;), ale jednak to była jego osobista porażka. Widać mi podeszła trasa dobrze.
Popularity: 2%
Mini Nocna Masakra 2009 czyli lekcja roku
Chciałem spróbować czegoś nowego. Zobaczyć jak się biegnie na orientację, jak jeździ się rowerem na orientację oraz co się dzieje, gdy robi się to pod rząd i zimą. Takie doświadczenie na przyszłość, a nuż mi się spodoba. Próba doświadczenia czegoś nowego nauczyła nas szybko kilku nowych rzeczy.
Wszystkiego doświadczyłem na mini Nocnej Masakrze, która odbyła się w Kątnej 5-tego grudnia. Dystans pieszy zakładał 13km, a rowerowy 36km. Jako Towarzystwo Matematyczne zapisało się tym razem siedem osób, z czego dwie po raz pierwszy. Start o godzinie 18.00 bez większego zamieszania.
Popularity: 5%
Harpagan, Kierat i Nocna Masakra
Kilka wspomnień zebranych w jednym miejscu. Relacje z części rajdów w których brałem udział umieszczone na Google Docs.
Kolejny raz wybralem sie na Harpagana – ekstremalny rajd na orientacje. Wiecej informacji mozna znalezc na ich stronie glownej www.harpagan.pl. Pojechalismy ekipa wedrownikow i wedrowniczek plus pare dodatkowych osob, z ktorymi zwyklismy startowac na Harpaganie, trenowac i jak najbardziej spotykac sie.
Read the rest of this entry »
Popularity: 2%
Tropiciel 3 – Przygodowy Rajd na Orientację
Start praktycznie pod domem w Czernicy, a meta nieco dalej w Jelczu-Laskowicach. Krótkie zawody na orientację z dodatkowymi zadaniami specjalnymi organizowany przez Urząd Miasta i Gminy Jelcz-Laskowice oraz CIRS. Rozpoczęcie o godzinie 19.30 23 października.
Dowiedziawszy się niecały tydzień wcześniej o zawodach decyzja odnośnie startu była natychmiastowa. Jakoś trzeba były pocieszyć się po opuszczeniu kolejnej edycji Harpagana. Zostałem zaproszony do grupy przez Bartka. Nawet specjalnie nie musiałem się pakować, ponieważ “spakowany” byłem wokół plecaka przygotowanego na Harpagana. Imprezę chciałem potraktować jako bardzo lekką i będąc przesadnym mogę powiedzieć, że niepotrzebnie wziąłem czapkę, bluzę termoaktywną i kurtkę przeciwdeszczową ;).
Ubrałem się lekko, znów stojąc i zwalniając robiło się chłodno co mobilizowało do aktywnego wypoczynku w ten piątkowy wieczór. Rejestracja i start spod PKP w Czernicy. Dużo znajomych – łącznie z nami 3 ekipy z Oławy – Dream Team oraz Quadriceps femoris. Dodatkowo kolega ze studiów w teamie Grupa Uprawiająca Wyprawy Na Oślep. Start grup co kilka minut. My startujemy w sześć osób tworząc tradycyjnie Towarzystwo Matematyczne. Wychodzimy jedenaści.
Read the rest of this entry »
Popularity: 4%
XXXVI MARATON PIESZY im. Andrzeja Zboińskiego w Puszczy Kampinoskiej
Noc z trzeciego na czwartego października – Maraton Pieszy im. Andrzeja Zboińskiego. Trzydziesty szósty rajd, który zaczynał się od skromnych pięćdziesięciu kilometrów. Start w Dziekanowie Leśnym.
Do rajdu podchodziłem bardzo entuzjastycznie. Po prawie roku bycia maruderem chciałem znów przycisnąć i udowodnić sobie, że da się zrobić 100km pieszo ;). Ze względu na niemalże brak nawigacji mój plan wyśrubowany zakładał około 16 godzin, a plan zwykły zejście poniżej 20 godzin.
Plan wyśrubowany nie wyszedł głównie z powodu gumki pod kolanem w Dobsomach i za bardzo ściągniętym butem. Tak przypuszczam :]. Łydka po 75km była bezużyteczna, kostka opuchła, a noga nie chciała za bardzo ani się zginać, ani prostować.
Plan zwykły przebiegał następująco. Start spod kamienia p. Zboińskiego o godzinie 20:00. Jest zimno, czyli jestem dobrze ubrany. Początek czerwonym szlakiem, praktycznie sznurek idący ścieżką. Mała nauczka na przyszłość – wyprzedzić wszystkich tak, aby potem iść swoim tempem, a nie czyimś :>.
Read the rest of this entry »
Popularity: 1%
