W porównaniu do ostatniego wpisu przepisy może i się nie zmieniły, ale sytuacja w Kirgistanie już tak. Jednak po podjęciu decyzji o wyprawie w tamtym roku, dowiadywaniu się wszystkiego o nietypowym miejscu podróży i po załatwianiu różności jedziemy mimo tego, że MSZ już dwa razy zalecał powstrzymywanie się od wyjazdu w tamten rejon.
Komunikacja – ze względu na to, że jedyna osoba, która miała pojęcie o wspinaczce wysokogórskiej i lodowcach odpadła, to stwierdziliśmy, że rezygnujemy z super zaawansowanego sprzętu do komunikacji i wzywania pomocy, ponieważ koszty wynajmu są powalające, zwłaszcza gdy ostatecznie wybieramy się we dwie osoby. Wynajęcie telefonu satelitarnego w systemie Thuraya jest to koszt około 20zł netto za dzień (w naszym przypadku ponad 400zł netto) + 10 zł za każdy dzień opóźnienia. Do tego należy doliczyć koszty wykonywanych połączeń. Jest to najtańsza opcja wynajęcia telefonu satelitarnego jaką znaleźliśmy. Alternatywą miał być SPOT – rodzaj satelitarnego nadajnika krótkich komunikatów typu „OK”, „SOS” (wysyła pozycję GPS do momentu dotarcia służb ratunkowych lub anulowania wiadomości). Jego koszt w Polsce to około 650zł. Z tego co pamiętam część komunikatów można wysłać jako wliczone w koszt zakupu sprzętu. Co jednak w naszym przypadku też byłoby przerostem formy. NOWE INFORMACJE
To był zaawansowany sprzęt, który raczej powinien być użwyany w bardzo niebezpiecznych rejonach. Rozkład kosztów na dwie osoby również był zniechęcający. Dlatego stawiamy na lokalne sieci komórkowe (pierwsze 1.5 tygodnia powinniśmy być praktycznie codziennie w zasięgu takiej sieci). Infrastruktura sieci komórkowej w Kirgistanie rozwija się bardzo dobrze. Liczymy na następujące opcje HOT-SPOTy (lub niezabezpieczone sieci) w DUŻYCH miastach typu Bishkek – wykorzystując VoIP 54 gr/minutę połączenia do Polski, lokalni dostawcy usług typu Skymobile, a w ostateczności roaming gdzie koszty znów są powalające – 2zł/SMS, prawie 6zł za minutę połączenia z Polską.
Szczepienia – obowiązkowych szczepień nie ma. Jednak warto mieć z głowy zagrożenie WZW. Jest to szczepienie, które wykonuje się przed różnego rodzajami zabiegów – czyli jeśli ktoś był na stole operacyjnym/zabiegowym to będzie uodporniony pod warunkiem przyjęcia wszystkich trzech dawek i czasie nie dłuższym niż praktyczne 5 lat od ostatniego szczepienia (teoretycznie 10, ale poziom antyciał spada u różnych osób w różny sposób). Dodatkowo zalecane jest szczepienie na tężec, błonice i polio. Na dwie pierwsze w Polsce jesteśmy szczepieni w wieku 19 lat i uzyskujemy odporność na 10 lat. Czyli problemem zostaje polio. Mam nadzieję, że nic stamtąd ciekawego nie przywiozę.
Ubezpieczenie – działka, którą się nie zajmowałem. Za 374zł ubezpieczenie na 22 dni. Stosunek jakości i ilości usług do ceny najlepszy jaki udało się znaleźć – pakiet HDI Podróż.
Trasa wycieczki – trasa będzie raczej spontaniczna, ponieważ jest to kraj o którym bardzo ciężko dowiedzieć się czegoś konkretnego, a naszym założeniem było podróżowanie na własną rękę. Do tego dochodzi jeszcze sytuacja z kwietnia (rewolucja) i czerwca (zamieszki na tle etnicznym). Przez to wszystko będziemy ograniczać się do północnej i wschodniej części kraju. Plan ogólny obejmuje Bishkek + góry na południu, Issyk Kul, Karakol, Naryn i naturalnie wszelkie możliwe atrakcje po drodze takie jak ostańce (siedem byków), malowidła naskalne, niebo nocą na wysokości 4000m, parki krajobrazowe i inne. Przez trzy tygodnie coś na pewno uda nam się zobaczyć.
Co później? Jestem świadomy tego, że mogę wrócić jako cień człowieka, ze spalonymi mięśniami. Podwyższoną wydolnością, ze względu na przebywanie na dużych wysokościach, czyli dodatkowe erytrocyty. Odzwyczaję się od szumu, który ciągle panuje u nas – kilkudniowe wypady zawsze wystarczały aby po powrocie przeszkadzały mi TV, radio i korki. No i jak już przeżyję te 3 tygodnie, będę bogatszy o nowe doświadczenia, a psychika wskoczy jeszcze ząbek wyżej.
Nazywam się