Zdjęcia z Kirgistanu :). Labelki i pozycje na mapie będę sukcesywnie dodawał.
Popularity: 2%
Zdjęcia z Kirgistanu :). Labelki i pozycje na mapie będę sukcesywnie dodawał.
Popularity: 2%
Kilka informacji, które przed wyjazdem spędzały mi sen z oczu, ponieważ nie wiedziałem jak to będzie wyglądać do końca.
WIZA – wypełnienie jednej kartki A4 po przylocie na lotnisku i koszt około 70 dolarów (można płacić w euro; chyba 60Eur). Zdjęcia paszportowe i jego ksero okazały się niepotrzebne. Za miejsce rejestracji podaliśmy namiot co wywołało uśmiech na twarzy obsługującej nas osoby.
OVIR – lol, jakoś pominęliśmy ten punkt. W trakcie kontroli przez policję coś tam próbowali się dopytać, ale my uparcie twierdziliśmy, że mieszkamy w namiocie, co też uniemożliwiało za bardzo sprawdzenie jak to było naprawdę. Nawet jeśli spaliśmy po hotelach i gościńcach nikt od nas nie wymagał nawet paszportu. Jedynymi dokumentami jakie były potrzebne, to papiery wartościowe ich banku ;).
Popularity: 2%
W porównaniu do ostatniego wpisu przepisy może i się nie zmieniły, ale sytuacja w Kirgistanie już tak. Jednak po podjęciu decyzji o wyprawie w tamtym roku, dowiadywaniu się wszystkiego o nietypowym miejscu podróży i po załatwianiu różności jedziemy mimo tego, że MSZ już dwa razy zalecał powstrzymywanie się od wyjazdu w tamten rejon.
Komunikacja – ze względu na to, że jedyna osoba, która miała pojęcie o wspinaczce wysokogórskiej i lodowcach odpadła, to stwierdziliśmy, że rezygnujemy z super zaawansowanego sprzętu do komunikacji i wzywania pomocy, ponieważ koszty wynajmu są powalające, zwłaszcza gdy ostatecznie wybieramy się we dwie osoby. Wynajęcie telefonu satelitarnego w systemie Thuraya jest to koszt około 20zł netto za dzień (w naszym przypadku ponad 400zł netto) + 10 zł za każdy dzień opóźnienia. Do tego należy doliczyć koszty wykonywanych połączeń. Jest to najtańsza opcja wynajęcia telefonu satelitarnego jaką znaleźliśmy. Alternatywą miał być SPOT – rodzaj satelitarnego nadajnika krótkich komunikatów typu „OK”, „SOS” (wysyła pozycję GPS do momentu dotarcia służb ratunkowych lub anulowania wiadomości). Jego koszt w Polsce to około 650zł. Z tego co pamiętam część komunikatów można wysłać jako wliczone w koszt zakupu sprzętu. Co jednak w naszym przypadku też byłoby przerostem formy. NOWE INFORMACJE
Popularity: 2%
Zdjęcia z I Biegu Szlakiem Wygasłych Wulkanów z dwóch aparatów: Pentax K20 z kitem i Pentax K200 z długim obiektywem. Ujęte miejsca: rzeka na starcie finał mężczyzn i bieg kobiet, meta finału mężczyzn i biegu kobiet, start „Na Wulkan Marsz”, kąpiele w rzece ;). Wybrane zdjęcia mogę wystawić w pełnej rozdzielczości. Poniżej prezentacje z dwóch galerii na picasie i linki do nich.
ZDJĘCIA z obiektu kitowego: Agata Delkowska i Krzysztof Dziądziak
ZDJĘCIA z obiektywu długiego: Krzysztof Dziądziak
Popularity: 23%
Zdjęcia: Marcin Najowicz, Łukasz Dziądziak, Krzysztof Dziądziak
Galeria z PRZYGOTOWAŃ i z BIEGU I DEKORACJI.
Popularity: 9%
W wyniku połączenia dwóch grup, które obstawały przy swoich nazwach, czyli KB Fiodor i Towarzystwo Matematyczne musieliśmy wymyślić inną nazwę naszego zespołu. Pierwszy pomysł był nawiązaniem do ostatniego rajdu, ale uzanaliśmy, że był zbyt próżny. Dlatego też go nie przytoczę :]. Druga nazwa nawiązywała do gwiazdozbioru Wielkiego Wozu i miała brzmieć „dyszel Wielkiego Wozu”, jednak Psy Gończe, które się za wozem wiecznie uganiają – zwyciężyły. Nowo powstałą grupę zasilili: Agata, Mateusz, Procho i Muti z KB Fiodor, oraz ja – przedstawiciel Towarzystwa Matematycznego. Psy Gończe gotowe na szybkie 40km na orientację.

Popularity: 18%
GALERIA NA PICASA’IE oraz wpis i zdjęcia mojego brata.
WSZYSTKIE ZDJĘCIA Z POWODZI DO ŚCIĄGNIĘCIA
Popularity: 17%
Założenia, które postawiłem sobie jako osobisty cel na tym Kieracie były jednocześnie łatwe i trudne do osiągnięcia. Jedyna rzecz z której się nie wywiązałem to zejście poniżej 24 godzin. Pierwszy warunek to było pokonanie dystansu, co jest raczej łatwe do spełnienia, drugiego nie zrealizowałem, jednak trzygodzinny zapas czasu też jest dobry ;). Kolejne warunki były wymierzone już w konkretne osoby: pokonanie pani Wiecznie Narzekającej i jej nawigatora, bez którego marsz wyznaczonym SZLAKIEM wydawał się jej nad wyraz trudny, wręcz nieosiągalny; oraz pokonanie Kuwra Team :).
Źródło: http://limanowa.in/wydarzenia,1699.html
Zdjęcie na drodze do Przełęczy pod Sałaszem
Popularity: 16%
Informacje aktualne na chwilę obecną. Mam nadzieję, że przepisy nie będą zmieniać się gwałtownie, jednak trzeba brać pod uwagę możliwe zmiany cen.
Bilet lotniczy – aby dostać się do Bishkeku najlepiej skorzystać z linii lotniczych Aeroflot. Z opini wiem, że nie jest to górna półka jeśli chodzi o przewoźników, ale jeśli chodzi o ceny biletów to można je nabyć w rozsądnej cenie. Mój wyjazd jest planowany na koniec lipca, a bilety kupowałem w pierwszym tygodniu stycznia – zapłaciłem około 1900zł. Naturalnie im szybciej się kupi bilet tym będzie on tańszy i będzie większa możliwość manerwowania czasem podróży (bilet miesiąc później był droższy już o około 500zł). Korzystanie z polskich pośredników może zwiększyć koszt biletu o około 300-400zł, na chwilę obecną cena bezpośrednio u przewoźnika to około 2649zł! Dobry moment zakupu i korzystanie z możliwości bezpośredniego zakupu w tym momencie dał oszczędność około 700zł.
Popularity: 5%